Gry

Renowned Explorers: The Emperor’s Challenge – Recenzja dodatku

Tym razem pod lupę trafił dodatek do turowego, pacyfistycznego rogalika o poszukiwaczach skarbów.

 

Co to za gra?!

Chyba się nie pomylę, jeśli stwierdzę, że uwadze wielu z czytelników mógł uciec stworzony w 2015 roku przez Abbey Games – Renowned Explorers: International Society. Warto więc chyba zacząć od przytoczenia kilku informacji na temat tej dość nietuzinkowej pozycji. W dużym skrócie, w Renowned Explorers bierzemy udział w turnieju na najlepszą ekspedycję. Grę zaczynamy od doboru trzyosobowej drużyny. Tu warto wspomnieć, że dostępnych postaci z określonymi cechami jest naprawdę sporo, a reprezentują cztery różne klasy. Dla też do wyboru trzeba podejść uważnie. Mamy też wybór pomiędzy typowym dla gier rougelike zgonem permanentnym, a bardziej casualowym trybem pozwalającym na dowolne wczytywanie gry.

20170514140409_1

Podobno miała być ekspedycja w USA, ale Connor zebrał wszystkie znajdźki.

 

Sama gra toczy się na trzech płaszczyznach. Poruszanie się po lokacji i podejmowanie losowych wyzwań wymagających odpowiednio rozwiniętych członków drużyny. Gdy dojdzie do starcia, gra przypomina typowe gry taktyczne tylko, że z pewną różnicą. Zwalczyć wrogów możemy agresywnie, agresją słowną bądź dochodząc do porozumienia. Ważne jest, że akcje te zmieniają nastrój oponenta, a z nim jego podatność na określone typy działań. Po zaliczonej ekspedycji zaś, widzimy nasz wynik punktowy na tle rywali, rozwijamy drużynę i wyruszamy na kolejną wyprawę. A wszystko okraszone sympatyczną kreskówkową oprawą.

 

Dodatek lepszy od pełnej wersji gry?

Żeby jednak nie przedłużać, przejdźmy do samego dlc. Jak można się domyślić główny punktem rozszerzenie jest tytułowe wyzwanie imperatora. Prościej mówiąc, kompletnie nowy tryb zabawy. Co więcej znacznie ciekawszy od oryginalnego. Musicie bowiem wiedzieć, że pomimo ciekawego pomysłu, podstawowa rozgrywka szybko staje się dość schematyczna, plansze szybko się kończą, losowe zdarzenia wydają się znajome, a do zabawy głównie motywuje próbowanie innych kombinacji postaci i chęć poprawienia wyniku. Tu właśnie z lekarstwem przybywa The Emperor’s Challenge.

20170514135038_1

Ponownie dobieramy drużynę, aczkolwiek mamy o czterech bohaterów więcej do wyboru (po jednym z każdej klasy) reprezentujących daleko wschodnią kulturę, czy raczej jej mocno przerysowaną wersję. Ponownie wyruszymy na ekspedycje (w tym jedną nową), ale cel jest zupełnie inny. Tak, znowu musimy zdobyć wyższy wynik od rywala, jednak „porcelany” są przyznawane na innych regułach niż tradycyjne punkty. Mianowicie, w prawym górnym rogu widzimy dostępne wyzwania, po których zaliczeniu otrzymamy określoną ilość porcelany. Wyzwania dzielą się na obejmujące całą grę, jedną ekspedycję, a także dostępne tylko w trakcie konkretnego starcia. To właśnie jest rzecz, która drastycznie wpływa na grę. Musimy porzucić nasze dotychczasowe przyzwyczajenia i zamiast myśleć o najskuteczniejszym sposobie przejścia wyprawy, bardziej lub mniej spontanicznie dostosować się do nowych reguł. Co więcej pośpiech jest zalecany, gdyż nasz rywal może pierwszy zaliczyć wyzwanie i sprzątnąć nam porcelanę z przed nosa. Dodaje to dreszczyku emocji, podczas gdy w podstawowej grze był jedynie stały próg punktów do pobicia. W pewnym momencie zabawy możemy też w zamian za kilka sztuk porcelany przyjąć też dodatkowe utrudnienia np. niemożność wypraw na zbyt łatwe plansze. Odniosłem też wrażenie, że rozszerzenie (a raczej patche z nim związane) przyniosły lepszy balans gry.

20170502112929_1

„Niech to będzie cała mapa. Resztę damy w dlc” ~ Pracownik typowej korporacji

 

Nie znaczy to jednak, że nie mam żadnych zastrzeżeń. Przede wszystkim, nie mam pojęcia dlaczego, ale grając w dodatek gra często cierpiała na ścinki i złą synchronizację dźwięku, co w podstawce się nie zdarzało w ogóle. Należy też pamiętać, że jak bardzo ciekawy by nie był nowy tryb, dostępne plansze wciąż różnią się głównie projektem artystycznym i poziomem trudności. W mojej opinii miłym uzupełnieniem całości mógłby być choć szczątkowy tryb sieciowy, bo jak wiadomo, świadomość toczenia turnieju z żywą osobą pogłębiłaby immersję, a możliwość spotkania drugiego gracza i walka o NASZ skarb mogłaby wywołać duże emocje.

 

Renowned Explorers: The Emperor’s Challenge zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. To solidne odświeżenie formuły, a nowi bohaterowie naprawdę dają radę. Właściwie to poza dziwnymi problemami technicznymi nie ma większych wad. Jestem wręcz zaryzykować stwierdzenie, że to jedno z najbardziej udanych dlc w ostatnim czasie. Nierzadko dostajemy rozszerzenie dostarczające lepszą zabawę niż podstawka. Mogę ten dodatek z czystym sumieniem polecić posiadaczom oryginału, a nowi gracze powinni go od razu zakupić w pakiecie razem z grą i pierwszym dlc More to Explore delikatnie poszerzającym mechanikę.